środa, 21 marca 2012

Komnata 13: Co jest twoim słońcem?


Pewien człowiek wędrował na wschód, słońce było jego przewodnikiem i wyznaczało mu kierunek.
Na swojej drodze spotkał ludzi żyjących w miasteczku jak z bajki. Domy z czerwonymi dachami porastały delikatnie nachylone wzgórza. Ich życie było wygodne, proste i dostatnie. Zapytał ich czy nie chcę dołączyć do jego wędrówki, a jedyne co dostał w odpowiedzi to otwarte ze zdziwienia usta i powtarzający się pytanie: Możemy, tylko po co?
Wędrując dalej spotkał innych ludzi żyjących w chaszczach rosnących wzdłuż drogi. Trudno się z nimi rozmawiało ponieważ panicznie bali się słońca, pohukiwali tylko, cały czas schowani w cieniu, jak wielkie sowy.

 Kilka kilometrów dalej drogę przecinała autostrada północ-południe. Wędrowiec wszedł na stację benzynową przy zjeździe. Spotkał tam wesołą rodzinkę jadącą wypasionym minivanem. Dzieciaki usmarowane czekoladą, ojciec ciągle marudzący, żeby nie wybrudzili tapicerki i matka wisząca na telefonie firmowym. Jechali na wakacje, tak bardzo się spieszyli, że nie mieli czasu nawet pogadać.
Podróżnik kupił colę i ruszył dalej, na dworze zaczęło się ściemniać. Światła stacji benzynowej zostały w tyle, na drodze przed nim ktoś rozpalił ognisko. Zbliżył się, aby trochę ogrzać ręce. Przy ognisku siedział brodaty mężczyzna, chyba medytował. Po chwili zaproponował gościowi, aby został przy jego ognisku na dłużej. Wyjaśnił, że podróż w kierunku słońca jest bezcelowa i skazana na niepowodzenie. Nigdy nie uda mu się osiągnąć jej ostatecznego celu, a ognisko jest dostępną od zaraz namiastką słońca.
Wędrowiec na szczęście wiedział, co jest prawdziwym celem jego podróży, przespał się nieco przy ognisku i tuż przed świtem wyruszył w dalszą drogę, po chwili wzeszło słońce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz